Wiele kontrowersji budziły wchodzące w 2024 r. przepisy Kodeksu karnego przewidujące konfiskatę samochodu, w sytuacjach, gdy kierujący pojazdem znajdował się w znacznym stopniu nietrzeźwości. Przepisy te jednak były stosowane przez sądy, które orzekały konfiskatę samochodu (przepadek) albo przepadek równowartości samochodu (według wartości z polisy ubezpieczeniowej). W 2026 r. wprowadzono daleko idące zmiany dotyczące w szczególności sytuacji, w których sprawca poruszał się pojazdem, który nie stanowił jego wyłącznej własności.
Jak było z konfiskatą przed styczniem 2026 r.?
Do 28 stycznia 2026 r. sprawca, który kierował pojazdem pod wpływem alkoholu wyrażającym się stężeniem od 1,5 promila we krwi (0,75 mg/dm3) wiedzieć powinien, że sąd był zobowiązany do orzeczenia przepadku pojazdu (gdy pojazd stanowił wyłączną własność sprawcy) albo przepadku równowartości pojazdu (gdy pojazd nie stanowił wyłącznej własności sprawcy). Jedynie w razie stwierdzenia, że wystąpił wyjątkowy wypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami, sąd mógł odstąpić od orzeczenia konfiskaty samochodu czy przepadku jego równowartości.
Konfiskaty oraz przepadku równowartości samochodu nie orzekało się w sytuacjach, w których sprawca prowadząc pojazd niestanowiący jego własności, wykonywał czynności zawodowe lub służbowe na rzecz pracodawcy. W tym ostatnim przypadku sąd był zobowiązany orzec nawiązkę w kwocie nie niższej niż 5.000 zł.
Na czym polegają zmiany?
Nowe brzmienie przepisów, obowiązujących od 29 stycznia 2026 r., modyfikuje konsekwencje kierowania samochodem, który nie stanowił wyłącznej własności sprawcy. Zachowany został dotychczasowy próg stężenia alkoholu 1,5 promila we krwi (0,75 mg/dm3), lecz obecnie nie jest przewidziany przepadek równowartości samochodu, gdy pojazd nie stanowił wyłącznej własności sprawcy. Tym samym w sytuacji, gdy samochód stanowił na przykład majątek wspólny małżonków, sąd nie orzeknie przepadku równowartości pojazdu. Zamiast tego, sąd będzie zobligowany do orzeczenia nawiązki w kwocie od 5.000 zł do nawet 500.000 zł. Nawiązka ta ma charakter penalny, co oznacza, że jej wysokość powinna uwzględniać cechy i warunki osobiste sprawcy, a nie samą wartość pojazdu, którym sprawca się poruszał. Czy zatem można powiedzieć, że wprowadzona zmiana łagodzi odpowiedzialność sprawcy? I tak, i nie. Wszystko jest uzależnione od okoliczności konkretnego przypadku, niemniej w mojej ocenie, w większości przypadków konsekwencje finansowe popełnionego przestępstwa będą dla sprawcy łagodniejsze, aniżeli miało do miejsce pod rządami poprzedniego brzmienia przepisów.
W konsekwencji rezygnacji z przepadku równowartości pojazdu, uchylone zostały przepisy regulujące sposób ustalenia wartości pojazdu czy też przewidujące odmienne unormowania w sytuacjach prowadzenia pojazdu w związku z czynnościami zawodowymi. Istotne jest również to, że aktualne brzmienie przepisów nadal przewiduje możliwość odstąpienia przez sąd od orzekania konfiskaty samochodu w razie stwierdzenia występowania wyjątkowego wypadku, uzasadnionego szczególnymi okolicznościami.
Czy jest możliwe uniknięcie konfiskaty samochodu?
Tak, jest to możliwe, ale nie w każdym przypadku.
Po pierwsze, skoro ustawodawca ustalił stężenie alkoholu, które obliguje do orzeczenia konfiskaty samochodu, należy szczegółowo ustalić, czy pomiar analizatora wydechu, potocznie określany alkomatem, był dokonany prawidłowo, czy urządzenie posiadało ważne świadectwo legalizacji, jaki margines błędu/niepewności pomiaru przewiduje producent urządzenia, czy w aktach sprawy znajduje się stosowny wydruk z badania, czy w przypadku pobrania krwi, osoba, która tego dokonywała miała niezbędne kompetencje, czy z pobrania krwi sporządzono protokół, czy protokół znajduje się w aktach sprawy, czy opinia toksykologiczna nie budzi wątpliwości. Innymi słowy, czy istnieje możliwość podważenia wiarygodności przyjętej przez organy ścigania wartości stężenia alkoholu.
Po drugie obowiązek orzeczenia konfiskaty samochodu jest związany ze skazaniem. W przypadku przestępstwa jazdy w stanie nietrzeźwości, co do zasady spełnione są przesłanki formalne warunkowego umorzenia postępowania. Wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne nie jest wyrokiem skazującym. Tym samym w takim przypadku, sąd nie musi, ale wciąż może orzec konfiskatę czy nawiązkę. Uzyskanie wyroku warunkowo umarzającego w sytuacji jazdy w stanie znacznej nietrzeźwości (powyżej 1,5 promila we krwi) jest bardzo trudne, choć nie niemożliwe, o czym świadczy wyrok z maja 2026 r., wydany przez Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie w postępowaniu, w którym broniłem sprawcy. Trudność polega na tym, że warunkowe umorzenie postępowania wymaga ustalenia, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne. Jakkolwiek nie oznacza to, że muszą być nieznaczne, to z reguły trudno jest przekonać sąd, że jazda w znacznym stopniu nietrzeźwości nie kwalifikuje się do ustalenia znacznego stopnia winy i społecznej szkodliwości. Okoliczności takie jak kierowanie pojazdem na obrzeżach miejscowości, przy marginalnym ruchu, a w konsekwencji niewielkie ryzyko dla innych uczestników ruchu, stanowią istotne kwestie pozwalające na rozważenie zasadności warunkowego umorzenia postępowania.
Po trzecie, jak już wspomniano, sąd ma możliwość odstąpienia od orzeczenia konfiskaty samochodu w razie stwierdzenia występowania wyjątkowego wypadku, uzasadnionego szczególnymi okolicznościami. W praktyce są to przypadki niezwykle rzadkie i występują, gdy z pewnych względów zachowanie sprawcy można częściowo usprawiedliwiać.
W przypadku spraw związanych z prowadzeniem samochodu pod wpływem alkoholu, konieczne jest dokonanie szczegółowej analizy akt sprawy i oceny zebranego przez Policję czy Prokuraturę materiału dowodowego, aby ustalić właściwą w danym przypadku strategię obrony.
Jeżeli masz pytania, skontaktuj się z nami!
